| Dni adaptacyjne |
|
|
|
![]() Rozpoczął się nowy rok szkolny i w przedszkolnych murach znowu zrobiło się gwarno. Pierwsze dni bywają trudne szczególnie dla dzieci i rodziców rozpoczynających przygodę z przedszkolem. Aby ułatwić maluchom wejście w nowe środowisko, w tym roku po raz kolejny zostały zorganizowane zajęcia adaptacyjne.
Termin zajęć był znany już od czerwca – spotkaliśmy się 30 i 31 sierpnia o godzinie 14.00.
Wszystkie trzylatki (a więc dzieci z grup: Biedronek, Kubusiów Puchatków, Muminków), nowe czterolatki (Wróbelki) a nawet pięciolatki (Krasnale) spotkały się w swoich salach.
Frekwencja dopisała – już przed 14.00 słychać było dziecięce głosy i panie, serdecznie zapraszające do sal. A zabawy było mnóstwo.
U Biedronek były zabawy z piłką (jak się okazuje może to być ciekawy sposób na przedstawienie się i powiedzenie czegoś o sobie), dzieci nauczyły się piosenki powitalnej. Wykonały też pierwsze w swoim przedszkolnym życiu prace plastyczne – pierwszego dnia ozdabiały balony, drugiego kolorowały biedronki – symbol grupy. Dużo radości przyniosły dzieciom zabawy z chustą animacyjną Klanzy.
Zabawy z chustą bardzo podobały się też Kubusiom Puchatkom, podobnie jak inne zabawy w kręgu i malowanie na dużych kartonach. U Kubusiów dzieci mogły się też samodzielnie pobawić w kącikach zainteresowań.
U Muminków dzieci poznały sympatycznego psa Reksa – towarzyszył on im przez cały czas zabawy. Z małym pluszakiem dużo milej bawić się w kręgu, łatwiej też powiedzieć coś milusińskiemu Reksiowi, przytulić się, pogłaskać. Był też czas na zwiedzanie przedszkola i spokojne oswojenie się z salą.
Wróbelki poznały Pirata Jędrusia i wraz z nim wyruszyły na dwudniowy rejs po morzach i oceanach gdzie czekały ich niesamowite przygody. Było zwiedzanie morskich głębin (wbrew pozorom można to zrobić bawiąc się w kręgu), wspólne odczytywanie listu z butelki wyrzuconej na brzeg przez morze, przygotowanie pirackiego ekwipunku (każdy pirat musi mieć czapkę i lunetę). A gdy już wszyscy byli gotowi można było wyruszyć na poszukiwanie skarbu (osobistego przedszkolnego znaczka dla każdego Wróbelka), zwiedzając przy okazji przedszkole.
W grupie pięciolatków było trochę krócej – w końcu to już starszaki. 30 sierpnia odbył się dzień otwarty dla dzieci i rodziców. Ale choć brzmi to bardziej oficjalnie to tu też była okazja do zabaw pod przewodnictwem pań nauczycielek, obejrzenia sali, samodzielnej zabawy.
Drogie przedszkolaki, drodzy rodzice – mamy nadzieję, że dzięki tym spotkaniom pierwsze dni w przedszkolu miną łagodniej, a rozstanie z mamą, tatą okaże się łatwiejsze. I choć czasem na policzkach nowych przedszkolaków mogą pojawić się jeszcze łezki (co tu dużo mówić, mają do tego prawo) to na pewno tylko na chwilę by zaraz ustąpić miejsca uśmiechowi.
Pozostaję tylko powiedzieć: pierwsze koty za płoty. |
| « poprzedni artykuł |
|---|






